Takie tam - po szkole

Poniedziałek, 30 maja 2011 · Komentarze(2)
Kategoria Przejażdżki
Po szkole wybrałem się na rower zważywszy na to że nie miałem w kolejnym dniu żadnego sprawdzianu, co niestety w tej końcówce roku szkolnego jest teraz rzadkością :( . Trasa z założenia miała być krótka i przyjemna. Standardowo na szybkiego małe kółeczko po bielanach dla rozgrzewki i jazda na agrykole. Tam pomęczyłem się trochę (5 wjazdów/zjazdów) i postanowiłem wracać. Powrót zajął mi zadziwiająco mało czasu i korzystając z tego że miałem jeszcze dużooo czasu postanowiłem wrócić przez palmiry (czyli bardzoooo naokoło). Ogólnie tempo całej wycieczki było dosyć żwawe (może dlatego że samotnie) i niestety kolejnego dnia została mi wspomnienie w postacie bolących mięśni. Jak na razie była ostatnia wycieczka tak polekcyjna. Teraz tylko jeszcze 2 tyg męczarni poprawkami i innymi szkolnymi duperelami i wakacje (oj wtedy będzie się działo) :D .

mini wyprawa na PŁN od Warszawy

Czwartek, 5 maja 2011 · Komentarze(0)
Wraz z kapim korzystając z luki pomiędzy deszczowymi dniami ruszyliśmy na przejażdżkę. Choć pogoda nie była najlepsza to i tak wykręciliśmy 100 km. Na początku nie było łatwo bo pogoda skutecznie odstraszała mnie od jazdy z jakiś tydzień i moje 4 litery się odzwyczaiły od siodełka, ale im było dalej tym było lepiej. Trasa wyglądała następująco:Warszawa, Legionowo, Nieporęt, Dębe (elektrownia wodna), Nowy Dwór Mazowiecki, Łomianki, Warszawa.

Mini wyprawa za Nowy Dwór Mazowiecki

Niedziela, 24 kwietnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Przejażdżki
Początkowo sam pojechałem w kierunki Nieporętu i już gdy byłem niedaleko dostałem telefon z propozycją przejechania się do Nowego Dworu Mazowieckiego od Kapiego. Bez zastanowienia się zgodziłem, i pojechawszy pod jego blok ruszyliśmy. Głownym celem było "eskorta" Midza który dołączył się przy Parku Młocińskim gdzieś na działka za Nowym Dworem Maz. Podróż odbyła się bez zakłóceń, a dodatkowo mieliśmy wiatr w plecy co bardzo ułatwiło jazde w tamtym kierunku, ale za to bardzo utrudniał powrót.Midziu tam pozostał, a my wracaliśmy inną drogą (przez Jabłonne), gdzie oprócz wiatru musieliśmy znosić także deszcz, ale cóż to nas nie wystraszyło i w takich warunkach jakoś dotarliśmy do swych domów.

Mini podróż

Sobota, 23 kwietnia 2011 · Komentarze(0)
Mała wycieczka - wpierw z 'żółtodzobami' :D ok 44 km (z Lasek na kępe potocką i z powrotem), a następnie z Kapim na Okęcie gdzie chwilę oglądaliśmy samoloty i ruszyliśmy ku domu, zahaczając o arkadię i tamtejsze KFC by się napoić :)

Przejażdżka pachnąca wiosną :D

Niedziela, 20 marca 2011 · Komentarze(1)
Kategoria Przejażdżki
Już jutro 1 dzień wiosny, a że pogoda była sprzyjająca to nie było innej opcji jak wyjście na rower. Z początku jechałem sam ok.60 i to było takie kręcenie się po mieście. A później wraz z Olą wyruszyliśmy w teren, było naprawdę przyjemnie i sielankowo i tak przejechaliśmy ponad 20 km. I tak mi o to minął ten niezwykle rowerowy dzień. A i pragnę zauważyć że to była pierwsza w tym roku wycieczka z sakwami, więc prędkość i dystans zapewne były by większe gdyby nie to, ale ja bez sakw to nie ja :D .

Szybka rundka

Wtorek, 8 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Przejażdżki
Bardzo szybka przejażdżka (jak na moje możliwości oczywiście) do okolic poniatowskiego i z powrotem do domu. Jechało się naprawdę przyjemnie ze względu temperatury oscylującej w okolicy 5°C. Tylko ten świeszczący łańcuch lekko wkurzał, bo przydała by mu się mała kąpiel w benzynie oraz kropla smaru, ale jak na razie nie chce mi się :D. A i na ten łańcuch znalazłem sposób, po prostu słuchaweczki na uszy i muzyka na ful :P.

Lutowa Warszawska Masa Krytyczna

Sobota, 26 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Masa Krytyczna
Tradycyjnie wybrałem się na mase, ta liczyła zaledwie 18 km. Ale przez zimno podróż ta wydawała się że nie ma końca. Tym razem trasa prowadziła na mokotów. Dystans podałem wraz z dojazdem na pl. Zamkowy oraz z powrotem.

Przejażdżka m.in na okęcie

Środa, 16 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Przejażdżki
Wyszedłem na rower po długiej przerwie spowodowanej przeziębieniem. Z założenia miałem jeździć sam, a na około 5km zuważyłem rowerzystę, i stwierdziwszy że w taki ziąb poza moimi znajomymi nikt by nie ruszył na rower. Moje założenie było słuszne, dogoniwszy ową postać zauważyłem że to Kapi, i w dalszej podróży mu towarzyszyłem. Byliśmy przy Wiśle, gdzie wiał straszny wiatr z przodu (z kierunku PŁD), gdzie nie przekraczaliśmy 18 km/h. Następnie dodarliśmy kolejno do Agrykoli, pól Mokotowskich, Okęcia oraz Siekierek, a stamtąd prosto do domciu, standardowo przy Wiśle, i wym razem mieliśmy boski wiatr w plecy. I mała uwaga co do max prędkości: miałem 55 km/h bo jechałem za ciężarówką, a bez osłony aerodynamicznej uzyskałem tego dnia 45 k/h na powierzchni płaskiej.

przejażdżka do Ursusa,

Środa, 9 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Przejażdżki
Taka ładna pogoda wreszcie zawitała, że żal by było nie wyjść na rower. Jest to jedna z pierwszych wycieczek w tym roku. Odwiedziłem tego dnia m. in. Lasek Bielański, pkp Ursus (płd), a kiedy chciałem powrócić to się zgubiłem z lekka w okolicach Włoch i jechałem około 4 km, po płytach betonowych. Trochę mnie wytrzęsło ale na szczęście jakoś dotarłem do znanych mi ulic w Warszawie i szczęśliwie powróciłem do domu.

P.S - Jak kogoś to interesuje to ta ulica nazywa się Gniewkowska.

Kręciołek z Kapim

Niedziela, 6 lutego 2011 · Komentarze(0)
Zwykła mała przejażdżka, tym razem byliśmy na siekierkach, a potem na Pradze płd - osiedla nie podam bo się nie znam na tamtych okolicach.