Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2011

Dystans całkowity:594.63 km (w terenie 2.10 km; 0.35%)
Czas w ruchu:27:31
Średnia prędkość:20.39 km/h
Maksymalna prędkość:63.20 km/h
Suma podjazdów:200 m
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:49.55 km i 2h 30m
Więcej statystyk

Na ursus

Czwartek, 30 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Przejazd na ursus do znajomych :P, tam siedzenie i chodzenie znimi, a potem powrót przez stare babice i mościska :D. Ahhh kocham tą nową pozycje na rowerze po obniżeniu kierownicy :D o wiele lżej i szybciej się jeździ. Polecam!

Nocna przejażdżka/wyprawa

Wtorek, 28 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Przejażdżki
Wybraliśmy się ok 20 na metropolitan skąd solidną grupą (9 osób) ruszyliśmy na Leszno. Gdzie byli bardzo denerwujący dresy :P oj chyba każdy z nas miał ochotę im solidnie pieprznąć. No ale cóż wytzymaliśmy jakoś bez konfilktu i pojechaliśmy do Czosnowa. Tam znów postój, zabawy z fontanną, pojeść i znów dalej. I w końcu ostatni postój w sklepie nocnym w Łomiankach. No a z tamtąd dojechaliśmy do Marymonckiej gdzie my (ja, Sparhawk, Kapi) odłączyliśmy się i podjechaliśmy pod spara dom. Nic specjalnego się wtedy nie wydarzyło, ale jak ruszyliśmy od niego to zaraz policja nas zatrzymała. Powód badanie trzeźwości :P . Pierwszy raz byłem badany alkomatem i miałem tą niepewność - "a jeżeli pokażę że mam jakieś promile ". Ale na szczęście było 0.00 ale to raczej nie powinno być dziwne bo nic nie piłem :P . A i zapomniałem skomentować prędkość, to tylko w 1 zdaniu było naprawde zajebiste :P, a jakoś się nie zmęczyłem.

przejażdżka po warszawie

Poniedziałek, 27 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Przejażdżki
Niby tradycyjna przejażdżka po warszaiwie czyli tradycyjnie, jakoś dojechać do Agrykoli tam 3 podjazdy i jakiś tam powrót :P . Napisałem niby, bo teraz jest zupełnie inna jazda, bo odwróciłem mostek do góry nogami. Teraz jest o wiele, wiele szybciej. :D

Czerwcowa Masa Krytyczna + odwożenie rikszy do Konstancina Jezriornej

Sobota, 25 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Tradycyjnie wziąłem udział w masie (zabezpieczenie), trasa prowadziła na ursynów (szpital Onkologi), jak co roku. Całość przebiegło nade sprawnie i spokojnie. Tempo może i wolne, ale czego się spodziewać po tym 500 kg złomie zwanym rikszą :D . Dopiero powrót pozwolił nam nadgonić średnią (śr powrotu ok 27 km/h).

Nocna Masa Krytyczna

Niedziela, 12 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Masa Krytyczna
Nocna masa z 11 czerw 2011 r., osób było 115 i cała masa w miare szybko przebiegła (ok 4 byliśmy z powrotem na Placu Zamkowym). Ale za to tempo było woooolne oraz ciągle mieliśmy postoje, przez co przyjemność z jazdy była mniejsza :( . A i nie poweidziałem o trasie. To tak : (niepamiętam szczegółowo) Zamkowy - Trasa WZ - jakoś tam do Marsa - trasa siekierkowska - nie pamiętam nazw ulic :P - Okęcie - Żwirki i Wigury - al. Solidarności - Zamkowy

Na szybko - WARSZAWA

Sobota, 11 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Przejażdżki
Taka przejażdżka aby się trochę zmęczyć. Pogoda była dziś doskonała - ok 22°C i chmury bez deszczu :D , poprostu być lepiej już chyba nie mogło. Była to samtona szybka wycieczka. Trasa była mało skomplikowana : Z domu (Park Olszyna) ruszyłem tradycyjnie na Agrykolę i jak zwykle 5 podjazdów dla trenningu. I tu padł mój rekord na niedawno odpicowanym moim rowerku (zmiana opon na szosowe). Z górki na tym ostro poniszczonym asfalcie osiągnołem 63,2 Km/h :D . Następnie wróciłem się trochę na północ traktem któlewskim, i Solidarności dobiłem do kasprzaka a potem górczeską (te 3 ulice były w 1 prostej) do Starych babic. A z tamtąd już tylko kierunek mościska, i powrót do domciu :) .

Takie tam po Warszawie

Piątek, 10 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Przejażdżki
Wraz z Kapi i Midziem pojechaliśmy na WAT gdzie nas spotkał niemiły deszcz, który to spowodował że nie można było jechać szybko (błoto lecące na twarz nie było dobrą perspektywą). I tak w niezastraszającym tępie pojechaliśmy do fontann mulitimedialnych, i dzięki temu ujrzeliśmy nową tematykę występu, oraz było także bardzo mało osób. A już po pokazie to tradycyjnie powrót przez agrykolę. A i na torach niedaleko dw. Gdańskiego ujrzeliśmy stare parowozy, i ciekawość skłoniła nas do podejścia bliżej, efekt - rozmowa ze Strażą Kolei, ale na szczęście okazali się bardzo mili i nas puścili :D .