W deszczowej aurze

Poniedziałek, 4 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Przejażdżki
Taki spontaniczny wypad bo ta pogoda mnie dobijała :P. Wpierw jak wyszedłem co dopiero z bloku (park Olszyna) przywitał mnie deszcz, ale nie... nie zrezygnowałem chęć jeżdżenia zwyciężyła i po niedługim przeczekaniu pod daszkiem przestało :D. Ruszyłem więc do Truskawia, droga była mokra i po 20 minutach byłem brudny nawet na twarzy, ale jechało się lekko i przyjemnie. Dalej ruszyłem w kierunku południa i tam dojechałem do Ożarowa Mazowieckiego z kąd chciałem jechać dalej, ale trafiłem na budowę jakieś drogi (bodajże autostrady z Łodzi) i droga była polna, uściełana błotem. Ale dobra powoli przemknąłem nią i zaraz pojawił znów się asfalt i dojechałem nim do Pruszkowa, ale pomyślałem że warto byłoby wracać w kierunku warszawy. Jadę, jadę i widzę znak Warszawa (jupi) ale nagle pada pytanie - "w jakiej części ja jestem?!" no ale dalej już znane mi rondo i tablica "ursus niedźwiadek". Hmmmm pomyślałem trochę i postanowiłem wyciągnąć kolegę Marka, chwile musiałem poczekać, ale warto było. Razem ruszyliśmy w stronę okęcia a potem kabat, gdzie polazłem do TESCO... Rany jakie były kolejki, no cóż ale po 15 minutach wyczekiwania znów dosiadłem mego rumaka z jakimś napojem energetyzującym (za 1,19 zł - 1 litr :D) i postanowiliśmy wracać... I trasa poprowadziła podobnie ku okęciu, i na żwirki i wigury na wysokości łopuszańskiej się rozdzieliliśmy. Ja kontynuowałem jazdę aż do Banacha gdzie skręciłem i dojechałem do mojej szkoły, a dalej to dobrze mi znana trasa którą śmigałem do szkoły :D (prymasa tysiąclecia). A i jeszcze raz nas spotkał deszcz :P ale w sumie to i tak już mi było wszystko jedno i jestem szczęśliwy bo wreszcie się wyjeździłem.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa adlsz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]